Jeśli spojrzysz na to w ten sposób, nie jest to już opowieść o „powolności” czy „projektie, który utknął w martwym punkcie”, to raczej kalkulacja „właściwy czas, właściwe miejsce, właściwi ludzie” wykonana z niezwykłą precyzją.

Wyobraź sobie to w ten sposób: zamiast budować targowisko, a następnie szukać sprzedawców, Nicolas Kokkalis zdecydował się najpierw zbudować miasto.

→ Budowanie fazy „populacyjnej” (2019–2022): potrzebował prawdziwej bazy użytkowników z prawdziwymi tożsamościami (KYC). W świecie sztucznej inteligencji dane są złotem. Bez milionów prawdziwych użytkowników, późniejsze uruchomienie dowolnego modelu sztucznej inteligencji byłoby jedynie dyskusją teoretyczną. Była to krytyczna faza gromadzenia „surowca”.

→ Faza „człowieka w pętli”: niezależnie od tego, jak dobra jest sztuczna inteligencja, czasami zdarza się, że zawodzi. Od 2013 roku prowadził badania nad przystosowaniem maszyn do współpracy z ludźmi. Sieć węzłów Pi jest dokładnie tym gigantycznym „filtrem”. Kiedy sztuczna inteligencja potrzebuje potwierdzenia lub oceny dokonanej przez człowieka, ta zdecentralizowana sieć staje się najpotężniejszym dostępnym narzędziem, którego nie może łatwo skopiować żadna konkurencja.

→ Faza „aktywizacji” (2023–2026): wtedy „maszyna” jest gotowa, ludzie są na miejscu i istnieją dane. Przypadkowo następuje światowy boom na sztuczną inteligencję i koszty gwałtownie spadają. Zamiast spędzać dekadę na budowaniu sztucznej inteligencji od zera, po prostu „podłączasz” nowoczesną technologię sztucznej inteligencji do już gotowej platformy. To idealna zbieżność.

DLACZEGO JEST TO TAK OSTRY RUCH?→ Żadnych pieniędzy na budowanie technologii od zera: każdy, kto zajmuje się technologią, wie, że zbudowanie czegoś nowego kosztuje fortunę, podczas gdy wykorzystanie istniejących narzędzi (LLM, API) do optymalizacji jest znacznie mądrzejsze.

→ Przewaga konkurencyjna, której nie da się skopiować: możesz skopiować kod Pi, ale nie możesz skopiować wieloletniej, zweryfikowanej przez KYC społeczności składającej się z milionów osób. To fosa, której żaden projekt nie da się zbudować z dnia na dzień.

→ Trafienie w „najlepszy punkt rynku”: gdyby wypuścił wszystko w 2018 r., zanim sztuczna inteligencja dojrzała, projekt byłby po prostu zwykłą aplikacją Web3 i nie był niczym przełomowym. Jednak integracja sztucznej inteligencji przekształca ją teraz w naprawdę inteligentny ekosystem.

Krótko mówiąc: zgodnie z tą teorią Nicolas Kokkalis gra w szachy. Nie obchodzi go, jak bardzo tłum go pogania, po prostu czekał, aż „element” sztucznej inteligencji wyląduje na planszy i będzie mógł połączyć się z „elementem” społeczności, nad którym pracował latami. Kiedy te dwie części łączą się ze sobą, ekosystem zyskuje prawdziwą, wybuchową moc.